Marek Stączek, „Krasnale. Rzecz o kreatywności i zmianie”.

Okładka książki Marka Stączka "Krasnale. Rzecz o kreatywności i zmianie"

Korzystając z urlopu, zachęcona osobiście przez autora, sięgnęłam po niesamowitą, jednocześnie metaforyczną i merytoryczną książkę. Przeczytałam ją dziś, gdy za oknem niepewność jutra, a w korporacji szybkie decyzje, by poradzić sobie ze zmianą otaczającej nas rzeczywistości. Nie była długa, ale miała w sobie mnóstwo treści.

Bohaterami opowieści są krasnale, parający się flisactwem. Prowadzą mały biznes i spławiają rzeką kolejne towary, ale pewnego dnia ich działania przestają przynosić wystarczające rezultaty. Coś się psuje, spada efektywność, a ich byt jest zagrożony. W nowej sytuacji ich pierwszą reakcją jest narzekanie i żal do całego świata, ale – jak łatwo się domyślić – od samego gadania i marudzenia nic nie zmienia się na lepsze. I w końcu jeden z nich wyrusza w świat po nowe pomysły i obserwacje. Odkrywa nowe miejsca, nowe sposoby działania, ale także dowiaduje się czegoś o sobie. Doświadcza całego procesu przechodzenia przez zmianę i przeprowadzania przez nią innych, bo przecież nadchodzi dzień powrotu, entuzjastycznego dzielenia się nową wiedzą oraz rozczarowania, że pozostali nie nadążają i szukają wymówek.

Krasnale doskonale obrazują procesy, które zachodzą w życiu niejednej i niejednego z nas. Są przyjaznym towarzyszem trudnych przejść i dają nadzieję, że otwartość, niezależność i wytrwałość przyniosą kreatywne rozwiązania na bieżące problemy. Do tego lekkie pióro Marka i mamy przepis na przyjemną i wartościową lekturę. Książkę naprawdę czyta się doskonale i szybko. Polecam!

Kolejne kroki:
✅ kup e-book / audiobook
✅ przeczytaj inne recenzje książek dostępne na stronie